KAKEBO JAPOŃSKA SZTUKA OSZCZĘDZANIA

KAKEBO JAPOŃSKA SZTUKA OSZCZĘDZANIA

Czym jest kakebo?

Słowo to pochodzi z języka japońskiego i w dosłownym tłumaczeniu oznacza „książkę rachunków służącą do domowego oszczędzania”. Narzędzie jakim jest kakebo pozwala zarządzać budżetem domowym, dzień po dniu, a co za tym idzie przyjrzeć się naszym wydatkom i je minimalizować. A w tym wszystkim towarzyszy nam oszczędna świnka i rozrzutny wilk;)

Trzeba przyznać, ze Japończycy słyną z dobrych rozwiązań, które ułatwiają nam codzienne życie i pracę i do takich można też właśnie można zaliczyć tę metodę.

Jak powstało kakebo?

Ta koncepcja została stworzona, przez pierwszą w historii Japonii dziennikarkę Motoko Hani, a następnie założycielkę Jiyu Gakuen. Jedynej żeńskiej szkoły, której przyświecały takie wartości jak wolność, tożsamość, niezależność i świadomość kobiet. W 1903 roku Hani wypuściła także czasopismo kobiece „Katei no tomo”, które w 1906 zmieniło swoją nazwę na „Fujin no tomo” („Przyjaciółka kobiety”). To właśnie w tym czasopiśmie Hani zachęcała swoje czytelniczki do kontrolowania domowego budżetu, m.in poprzez planowanie i zapisywanie przychodów oraz kosztów.

W 1904 roku światło dzienne ujrzał pierwszy dziennik kakebo, który odniósł ogromny sukces wśród całego społeczeństwa o różnym statusie materialnym.

Idea

Celem kakebo jest ręczne rejestrowanie swoich wydatków, co ma nas bardziej zaangażować w ten proces, jak również pozwala nam na chwile refleksji i uważności. Zapewne znajdą się przeciwnicy tej metody zwłaszcza w dobie, kiedy na wyciągnięcie ręki mamy wiele aplikacji wspomagających budżetowanie. Warto wówczas się zastanowić, czy korzystamy z aplikacji mechanicznie czy rzeczywiście poświęcamy czas swoim finansom?

Jak działa kakebo?

Kakebo, to metoda, która wymaga planowania, ponieważ na początku każdego miesiąca musimy określić zarówno swoje przychody i stałe wydatki, a następnie zapisać je w tym właśnie zeszycie. Wśród stałych wydatków znajdziecie tu m.in. wodę, prąd czy gaz, ale są także dostępne puste pola, w które można uzupełnić według własnych potrzeb.

Ustalamy również cele oszczędnościowe, zarówno krótko jak i długoterminowe. Jeśli więc do tej pory  nie udawało się Wam oszczędzać, ten zeszyt może w tym pomóc:) Od przychodów odejmujemy wydatki stałe oraz oszczędności,  a różnica to kwota, którą mamy do dyspozycji na cały miesiąc.

I tutaj też zeszyt kakebo przychodzi z pomocą, ponieważ, tą pozostałą kwotę pieniędzy dzielimy według tygodniowego zestawienia (w każdym miesiącu). Znajdziemy tu takie kategorie jak: utrzymanie, przyjemności, kultura 0raz dodatkowe, dzięki czemu łatwiej nam będzie kontrolować na co przeznaczamy pieniądze. Najlepszym sposobem prowadzenia dziennika jest zbieranie dowodów zakupów, dzięki czemu z łatwością zakwalifikujemy nasze koszty do odpowiedniej kategorii i rodzaju wydatków:)

Na koniec miesiąca zawsze nadchodzi podsumowanie, czyli rzeczywisty obraz naszego zarządzania pieniędzmi. Tydzień po tygodniu weryfikujemy, ile wydaliśmy pieniędzy i oczywiście zestawiamy to z naszym zaplanowanym wcześniej budżetem. Zapisujemy także czy udało się nam zrealizować nasze cele, czy dotrzymaliśmy swoich postanowień, a także ile rzeczywiście oszczędności pojawiło się w naszej kieszeni. Odpowiedzi na te pytania, tylko potwierdzają, to co napisałam na początku, że metoda kakebo skłania do refleksji i przemyśleń:)

 

Kakebo a zmiana nawyków

To właśnie dzięki takiemu szczegółowemu podejściu do wydatków, jesteśmy w stanie dokładnie przyjrzeć się naszym finansom. Zbieranie paragonów oraz zapisywanie to moment kiedy możemy zlokalizować tzw. „czarną dziurę” , a następnie sią nią zająć. Z doświadczenia wiem, że prawie każdy z nas nawykowo wydaje pieniądze, np. na jedzenie na mieście, niezdrowe przekąski czy kawę na wynos. I jeśli nigdy wcześniej nie przykładaliśmy do tego uwagi, to liczby mogą nas przerazić, zwłaszcza jeśli nasz budżet często się nie dopina. Prosty przykład: kawa na mieście-10 zł x 20 dni roboczych to już 200 zł;) Ta kwota jest jedną z niewielu, jakie znajdziemy prowadząc właśnie zeszyt kakebo.

Komu polecam kakebo?

Chyba wszystkim, którzy mają trudność w zarządzaniu swoimi pieniędzmi. Oczywiście można by w tym miejscu rozprawiać, że aplikacje są lepsze, ale…Ja osobiście uważam, że jeśli do tej pory nie udawało nam się  konsekwentnie i z sukcesem prowadzić budżetu domowego, to zamiast szukać wymówek warto skorzystać z tego prostego sposobu. Nie każdy też przecież lubi excele czy aplikacje, zwłaszcza w dobie pandemii, kiedy to widać ewidentny przesyt spędzania czasu przed monitorem.

Jeśli:

  • chcesz zacząć oszczędzać,
  • zweryfikować swoje wydatki,
  • zaplanować budżet domowy,
  • przejąć kontrolę nad swoimi finansami

to kakebo może być dla Ciebie:)

Do opisania kakebo, skłonił mnie artykuł na temat Motoko Hani i jej chęci propagowania wiedzy na temat finansów w Japonii, który do tej pory cieszy się ogromną popularnością.

Myślę też, że wielu z nas korzysta z tej metody jako zwykłe budżetowanie…

Ciekawa jestem czy Ty kiedykolwiek spotkałeś się z kakebo?

 

 

2 komentarze do “KAKEBO JAPOŃSKA SZTUKA OSZCZĘDZANIA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powrót do góry