Trzy proste sposoby na oszczędzanie

Trzy proste sposoby na oszczędzanie

Jak w końcu zacząć oszczędzać?

To, że lubimy robić sobie pod górkę w kwestii pieniędzy, wiem nie od dziś. Lubimy sobie ponarzekać. A to na pracę, ceny, a czasem na wszystko i wszystkich.  I co najlepsze potrafimy w tym narzekaniu posiedzieć sobie kilka lat, a nawet i całe życie. A pieniądze? Kto by się przejmował! Ja po prostu nie mam  z czego oszczędzać!

Ale czy na pewno?

Dzisiaj przedstawię Ci kilka naprawdę świetnych i prostych metod. Praktycznie do wdrożenia od jutra:) Przeczytaj i zastanów się, które z tych trzech sposobów jest właśnie dla Ciebie.

Metoda pierwszej godziny pracy

Zanim dowiesz się na czym tak naprawdę polega, koniecznie odpowiedz sobie na poniższe pytania:

Ile godzin przepracowałaś do tej pory?
Jaką kwotę z zarobionych pieniędzy przeznaczyłaś na swoje potrzeby i przyjemności?
A ile na zainwestowanie w swoją przyszłość?
Zapewne ilość tych godzin i pieniędzy spowodowała u Ciebie niemały zawrót głowy!
Nic dziwnego:)
Pracujemy średnio 8 godzin dziennie, ok 160 godzin miesięcznie. Zatem co się dzieje takiego, że często nie przeznaczamy ani jednej godziny na oszczędności?
Zarobione pieniądze przeznaczamy na podatki, ubezpieczenie, rachunki, kredyty, zakupy, ale czy wśród tych wszystkich wydatków, znajduje się kwota na budowanie naszego życia?

Co więc możemy zrobić?

Płacić sobie za pracę, co w koncepcji Davida Bacha oznacza, że jesteśmy pierwszą osobą, która otrzymuje pieniądze i je zachowuje. I to nie w podsumowaniu miesięcznym, ale dziennym. Codziennie wypłacasz sobie wynagrodzenie za pierwszą godzinę pracy.
Ciekawa jestem co o tym myślisz?
Ja uważam, że warto rozważyć tę metodę. Pracując wymieniamy swój czas na pieniądze. Dlaczego więc nie zatrzymać przynajmniej jednej godziny tego dziennego dochodu wyłącznie dla siebie?
Zobaczmy to na liczbach, bazując na minimalnej stawce za godzinę w 2020 roku, która wynosi 17 zł brutto.
Miesięcznie możemy oszczędzić:
𝟑𝟒𝟎 𝐳ł 𝐛𝐫𝐮𝐭𝐭𝐨 -𝟏𝟕 𝐳ł 𝐱 𝟐𝟎 𝐝𝐧𝐢 𝐫𝐨𝐛𝐨𝐜𝐳𝐲𝐜𝐡
Rocznie:
𝟒𝟎𝟖𝟎 𝐳ł 𝐛𝐫𝐮𝐭𝐭𝐨-𝟏𝟕 𝐳ł 𝐱 𝟐𝟒𝟎 𝐝𝐧𝐢 𝐫𝐨𝐛𝐨𝐜𝐳𝐲𝐜𝐡
Wydawałoby się, że ta jedna godzina niewiele wniesie w nasze życie, ale jak widać może uzbierać się całkiem spora kwota.

Płać najpierw sobie

To, że trudno jest nam zaoszczędzić pieniądze nie jest żadną tajemnicą. Z początkiem każdego miesiąca obiecujemy sobie, że tym razem „coś” odłożymy, jednak zawsze kończy się tak samo.

Bo przecież  rachunki, do tego wydatki na dzieci, samochód o zakupach nie wspominając. I tak naprawdę, to co pozostało na koncie, ledwo pozwala przetrwać do kolejnego miesiąca. W takich momentach, oszczędzanie to ostatnia myśl jaka nam przychodzi do głowy, ponieważ finalnie znowu jesteśmy na zero.

Gdzie robimy błąd?

I teraz ponownie muszę zadać Ci pytanie. I nie jest to żaden test:)  Wiem tylko, że odpowiedź jest kluczem kluczem do wybrania właściwej metody odkładania pieniędzy:)

Czy  próbujesz oszczędzać z tego, co pozostaje  na końcu? Po opłaceniu wszystkich rachunków, kosztów, zakupów itd.? Nic dziwnego. Wydaje się nam to najlepszym, możliwym rozwiązaniem. Przecież jesteśmy odpowiedzialni. Najpierw rachunki, a potem? Nic! Tak, tak! A wiesz dlaczego? Bo najczęściej nie zostaje już nic.  Zdaję sobie sprawę, że sytuacje życiowe są różne. Jednak, gdy Twoje wynagrodzenie rośnie, a wraz z nimi twoje wydatki, to pora zastanowić się właśnie nad metodą „płacenia najpierw sobie”. Co oznacza traktowanie oszczędzania na równi z rachunkami. A może i nawet bardziej priorytetowo.

Pierwszy krok

Zaplanuj, że od kolejnego wynagrodzenia będziesz odkładać określoną sumę pieniędzy, np. 50 zł, 100 zł lub więcej, najlepiej składając zlecenie stałe. Dopiero po odłożeniu tej właśnie kwoty, opłacaj swoje comiesięczne rachunki i pokrywaj koszty utrzymania z kwoty, która pozostała.
Ten nowy nawyk traktuj, jak opłacanie najważniejszego, najpilniejszego zobowiązania, dzięki czemu na koniec miesiąca nie będziesz zastanawiał się dlaczego znowu nie udało się nic odłożyć.
Metoda płacenia sobie w pierwszej kolejności, szybko przyniesie Ci efekty w postaci oszczędności, spokojnej głowy i poczucia bezpieczeństwa.

Zaokrąglanie rachunków

OszczędzanieZ tym sposobem na pewno się już spotkałaś. A nawet możliwe, że taką opcję ma do zaoferowania bank, w którym posiadasz konto. Tak, czy inaczej, jeśli oszczędzanie  dla Ciebie, jest jak wejście na Kilimandżaro, to tym sposobem nie odczujesz, zmęczenia i poczucia straty;) Zacznij od tego małego, a jednocześnie skutecznego kroku.
Od jutra każdy rachunek zaokrąglaj do pełnego złotego, np. płacąc za zakupy 45,30 zł do słoika wrzucisz 0,7 gr, druga opcja do pełnych 5 zł, tj. płacąc 12,30 zł do słoika wrzucasz 2,70 zł.
Tak naprawdę możliwości jest wiele.
Sprawdź także, czy w Twoim koncie masz dostępną usługę zaokrąglenia rachunków i odkładania do wirtualnej skarbonki .Może to też być Twój sposób, odkładania na przyjemności, np. książki, restaurację, czy kino.

Jak widzisz są to trzy naprawdę proste, a jednocześnie skuteczne metody. Teraz tylko decyzja, która dla Ciebie będzie odpowiednia.

A może masz swoje sposoby na oszczędzanie? Koniecznie podziel się tym w komentarzu:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powrót do góry