+48 721 827 902

INFO@KOBIETAIFINANSE.PL

Agnieszka Lisowska z siedzibą w Wilkowie 1A, 58-125 Pszenno, NIP: 8842300899, REGON: 385500365.

 

Treści zawarte na tej stronie są wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowią „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści oraz zdjęć zabronione.

Obowiązek informacyjny przed wyrażeniem zgód na przetwarzanie danych (zobacz)

Przed zakupem sprawdź również Regulamin sklepu >>

 

 

Realizacja: Plutowski.pl

KOBIETA I FINANSE

AGNIESZKA LISOWSKA

Czym jest kakebo? Słowo to pochodzi z języka japońskiego i w dosłownym tłumaczeniu oznacza „książkę rachunków służącą do domowego oszczędzania”. Narzędzie jakim jest kakebo pozwala zarządzać budżetem domowym, dzień po dniu, a co za tym idzie przyjrzeć się naszym wydatkom i je minimalizować. A w tym wszystkim towarzyszy nam oszczędna świnka i rozrzutny wilk;)

 

Trzeba przyznać, ze Japończycy słyną z dobrych rozwiązań, które ułatwiają nam codzienne życie i pracę i do takich można też właśnie można zaliczyć tę metodę.

 

 

Jak powstało kakebo?

 

Ta koncepcja została stworzona, przez pierwszą w historii Japonii dziennikarkę Motoko Hani, a następnie założycielkę Jiyu Gakuen. Jedynej żeńskiej szkoły, której przyświecały takie wartości jak wolność, tożsamość, niezależność i świadomość kobiet. W 1903 roku Hani wypuściła także czasopismo kobiece „Katei no tomo”, które w 1906 zmieniło swoją nazwę na „Fujin no tomo” („Przyjaciółka kobiety”). To właśnie w tym czasopiśmie Hani zachęcała swoje czytelniczki do kontrolowania domowego budżetu, m.in poprzez planowanie i zapisywanie przychodów oraz kosztów.

 

W 1904 roku światło dzienne ujrzał pierwszy dziennik kakebo, który odniósł ogromny sukces wśród całego społeczeństwa o różnym statusie materialnym.

 

 

Idea

 

Celem kakebo jest ręczne rejestrowanie swoich wydatków, co ma nas bardziej zaangażować w ten proces, jak również pozwala nam na chwile refleksji i uważności. Zapewne znajdą się przeciwnicy tej metody zwłaszcza w dobie, kiedy na wyciągnięcie ręki mamy wiele aplikacji wspomagających budżetowanie. Warto wówczas się zastanowić, czy korzystamy z aplikacji mechanicznie czy rzeczywiście poświęcamy czas swoim finansom?

 

 

Jak działa kakebo?

 

Kakebo, to metoda, która wymaga planowania, ponieważ na początku każdego miesiąca musimy określić zarówno swoje przychody i stałe wydatki, a następnie zapisać je w tym właśnie zeszycie. Wśród stałych wydatków znajdziecie tu m.in. wodę, prąd czy gaz, ale są także dostępne puste pola, w które można uzupełnić według własnych potrzeb.

 

Ustalamy również cele oszczędnościowe, zarówno krótko jak i długoterminowe. Jeśli więc do tej pory nie udawało się Wam oszczędzać, ten zeszyt może w tym pomóc:) Od przychodów odejmujemy wydatki stałe oraz oszczędności, a różnica to kwota, którą mamy do dyspozycji na cały miesiąc.

 

I tutaj też zeszyt kakebo przychodzi z pomocą, ponieważ, tą pozostałą kwotę pieniędzy dzielimy według tygodniowego zestawienia (w każdym miesiącu). Znajdziemy tu takie kategorie jak: utrzymanie, przyjemności, kultura oraz dodatkowe, dzięki czemu łatwiej nam będzie kontrolować na co przeznaczamy pieniądze. Najlepszym sposobem prowadzenia dziennika jest zbieranie dowodów zakupów, dzięki czemu z łatwością zakwalifikujemy nasze koszty do odpowiedniej kategorii i rodzaju wydatków:)

 

Na koniec miesiąca zawsze nadchodzi podsumowanie, czyli rzeczywisty obraz naszego zarządzania pieniędzmi. Tydzień po tygodniu weryfikujemy, ile wydaliśmy pieniędzy i oczywiście zestawiamy to z naszym zaplanowanym wcześniej budżetem. Zapisujemy także czy udało się nam zrealizować nasze cele, czy dotrzymaliśmy swoich postanowień, a także ile rzeczywiście oszczędności pojawiło się w naszej kieszeni. Odpowiedzi na te pytania, tylko potwierdzają, to co napisałam na początku, że metoda kakebo skłania do refleksji i przemyśleń:)

 

 

Kakebo a zmiana nawyków

 

To właśnie dzięki takiemu szczegółowemu podejściu do wydatków, jesteśmy w stanie dokładnie przyjrzeć się naszym finansom. Zbieranie paragonów oraz zapisywanie to moment kiedy możemy zlokalizować tzw. „czarną dziurę” , a następnie sią nią zająć. Z doświadczenia wiem, że prawie każdy z nas nawykowo wydaje pieniądze, np. na jedzenie na mieście, niezdrowe przekąski czy kawę na wynos. I jeśli nigdy wcześniej nie przykładaliśmy do tego uwagi, to liczby mogą nas przerazić, zwłaszcza jeśli nasz budżet często się nie dopina. Prosty przykład: kawa na mieście - 10 zł x 20 dni roboczych to już 200 zł ;). Ta kwota jest jedną z niewielu, jakie znajdziemy prowadząc właśnie zeszyt kakebo.

 

 

Komu polecam kakebo?

 

Chyba wszystkim, którzy mają trudność w zarządzaniu swoimi pieniędzmi. Oczywiście można by w tym miejscu rozprawiać, że aplikacje są lepsze, ale…Ja osobiście uważam, że jeśli do tej pory nie udawało nam się konsekwentnie i z sukcesem prowadzić budżetu domowego, to zamiast szukać wymówek warto skorzystać z tego prostego sposobu. Nie każdy też przecież lubi excele czy aplikacje, zwłaszcza w dobie pandemii, kiedy to widać ewidentny przesyt spędzania czasu przed monitorem.

 

Jeśli:

- chcesz zacząć oszczędzać,

- zweryfikować swoje wydatki,

- zaplanować budżet domowy,

- przejąć kontrolę nad swoimi finansami

 

to kakebo może być dla Ciebie:)

 

Do opisania kakebo, skłonił mnie artykuł na temat Motoko Hani i jej chęci propagowania wiedzy na temat finansów w Japonii, który do tej pory cieszy się ogromną popularnością.

Myślę też, że wielu z nas korzysta z tej metody jako zwykłe budżetowanie…

 

 

~ Agnieszka Lisowska (ekspert edukacji finansowej)

Kakebo - japońska sztuka oszczędzania

23 maja 2022

Strefa wiedzy

Najnowsze publikacje:

21 czerwca 2022 miałam przyjemność być gościem jako "Kobieta inspirująca" w projekcie Kobiet zmieniających BNP Paribas. W trakcie wywiadu opowiedziałam o swojej ścieżce zawodowej, o wzlotach i upadkach, i o
Niepewność dzisiejszych czasów oraz szalejąca inflacja mocno odbija się na naszych kieszeniach. 100 zł dawno straciło już swoją wartość, co dobitnie widać po zrobionych zakupach. Czy jednak mamy na to
Wartość majątku netto, to naga prawda o tym ile wart jest nasz portfel. Jeśli więc do tej pory myślałaś, że ten poziom wyznacza wyłącznie to co posiadamy, np. dom, mieszkanie

+48 721 827 902

INFO@KOBIETAIFINANSE.PL

SZKOLENIA STACJONARNE ORAZ ONLINE W ZAKRESIE EDUKACJI FINANSOWEJ

ZADZWOŃ TERAZ

KOBIETA I FINANSE

AGNIESZKA LISOWSKA